[Wywiad] Madonna właśnie nagrała swoją najodważniejszą płytę
Czy uważasz, że ciągle popełniasz te same błędy?
Ehe.
Przerażającym jest zdawać sobie z tego sprawę.
Nie zagłębiajmy się tak w moje życie osobiste.
Cóż, Twój nowy album jest o wiele bardziej osobisty, więc chcę…
A jest?
Tak sadzę, a Ty nie?
Ale pozostałe moje płyty także były osobiste. „Bedtime stories” była osobista, wierz mi. „Erotica” była osobista. Może teraz lepiej piszę. Taką mam nadzieję. Myślę, że na moich ostatnich płytach dominowały takie uczucia jak złość, frustracja, gorycz. Granie ofiary i defensywna postawa. Teraz się tak nie czuję.
Zaakceptowałaś fakt, że nie stworzysz sobie kochanka, tak jak tworzysz wszystko inne w swoim życiu?
Tak, ale w istocie, w tym wszystkim chodzi o to samo. Najlepsze rzeczy, to te, którym pozwalasz być takimi jakimi są, które akceptujesz, których się nie boisz, które chcesz ogarnąć. Nie stworzysz na siłę idealnego kochanka, tak jak i nie stworzysz na siłę dobrego wiersza czy piosenki.

Ktoś powiedział, że istnieje pewne podobieństwo miedzy Twoją płytą, a nowym widowiskiem Sandry Bernhard. Oba te przedsięwzięcia zawierają wątek mówiący o „starzeniu się divy i jej autoanalizach”.
Wszyscy się starzejemy, kochanie. To wszystko, co mam do powiedzenia. Robię karierę, analizuję samą siebie, więc nie postrzegam tego jako zniewagę. Po prostu staję twarzą w twarz z własnym życiem.
Piosenki takie jak „Shanti ashtangi”, czy „Sky fits heaven” odzwierciedlają Twe zainteresowanie religiami Wschodu. Jak wygląda twoje życie duchowe?
Sądzę, że rozmowy na ten temat trywializują go (bierze głęboki oddech). Studiowałam kabałę, która jest mistyczną interpretacją Tory. Studiowałam Buddyzm i Hinduizm, praktykowałam jogę, i oczywiście wiem sporo na temat katolicyzmu. Istnieją niepodważalne prawdy, które łączą wszystkie te filozofie, co bardzo podnosi na duchu. W swej duchowej podróży jestem otwarta na wszystkie prądy. Zwracam uwagę na to, co ma sens, angażuję się. Dla mnie joga najbliższa jest naszej prawdziwej naturze.
Kiedy zaczęłaś uprawiać jogę?
Gdy urodziłam córkę. Miałam cesarskie cięcie i nie mogłam ćwiczyć w ten sam sposób, co przed porodem. Przyjaciel zainteresował mnie jogą i miałam kilku nauczycieli zanim odkryłam ten rodzaj jogi, który mi odpowiada, Ashtanga yoga. Gdy zaczynałam, nie potrafiłam przybrać żadnej pozycji. Wciąż upadałam. Potem, krok po kroku, nauczyłam się to robić, ale zanim zrozumiesz jedno, już czeka na ciebie coś jeszcze trudniejszego, co też musisz zrozumieć. To naprawdę dobra metafora życia.







